Pora zacząć od nowa, spokojnie. Bez niepotrzebnych myśli.
Z jednym pytaniem. Czy wrócę kiedyś tam, gdzie wszystko wydaje się
piękniejsze? I w tej samej chwili, w której sobie to pytanie
zadaje, już znam odpowiedź. Raczej tam nie wrócę.Raczej już nigdy nie będę szczęśliwa tak jak kiedyś.Jego już tu nie ma.Olał mnie.Wyjechał.Zostawił w najgorszym momencie mojego życia.Pojechał robić karierę.Miał mnie w dupie.Chociaż wiedział,że coś do niego czuję.Wiedział,że mam chora Mamę.Mimo to zostawił mnie.Mówił ,że jest moim przyjacielem a potem miał to w dupie.Przez 2 miesiące się nie odzywał a potem dzwoni jak gdyby nigdy się nic nie stało i myśli,że odbiorę.
Kiedy kończy się miłość, można spodziewać się wszystkiego poza odpowiedzią na pytanie 'dlaczego?'
Zdarzają się takie wspomnienia, którymi nie ma sensu dzielić się
z przyjaciółmi. Nawet jeśli są bolesne. Nawet jeśli dręczą.
Właśnie, można by to tak ująć. W miłości ból jest proporcjonalny
do piękna samego związku. Tak było w przypadku moim i Harrego. Nie mam mu za złe że chciał robić karierę,wzbogacić się tylko to, że się nie odzywał.Ja go tak strasznie kochałam a On na dwa miesiące tak sobie po prostu o mnie zapomniał.
Dlaczego On mi to zrobił?! Przez rok kładłam się spać i budziłam się z taką samą myślą.Bardzo cierpaiałam i do tego jeszcze musiałam TAM pracować.Musiałam robić za dziwkę.Nienawidziłam tego.Nie wolno mi było odezwać się do rodziny.Zadzwonić.Zapytać jak się Mama czuję.Nic.Jedynie mogłam rozmawiać z Mattem.On był dla mnie czuły kochający jak prawdziwy przyjaciel.Jak kiedyś Harry.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz